Dlaczego warto czytać?

Książki były ze mną od zawsze. Już jako mała dziewczynka zanurzałam się w baśniowym świecie zapominając totalnie o tym, który mnie otaczał. Pamiętam to jak dziś:  leżałam w swoim łóżeczku zasłanym pościelą w niebieskie serduszka, a mama czytała mi bajki, już wtedy świat literacki wydawał mi się taaaki fascynujący. Pamiętam, jak z wypiekami na twarzy i szeroko otwartymi oczami czekałam na rozwój wydarzeń i na to jak zakończy się bajka. Choć doskonale wiedziałam, że Czerwony Kapturek i babcia zostaną uratowane, to i tak za każdym razem emocjonowałam się tak, jakbym nie znała zakończenia tej bajki. Mam w głowie również inny obrazek: moja mama i tata siedzą w fotelach obok siebie, obydwoje zanurzeni w lekturach swoich książek. Podpatrywałam ich skupione twarze, a w powietrzu czuć było ciszą i magią. Ja również chciałam być taka jak oni, więc brałam swoją książęczkę i dołączałam do ich “klubu”. Uwielbiałam te nasze chwile.

Dziś, będąc dorosłą kobietą, nadal kocham czytać. Codziennie czekam na ten wieczorny moment, kiedy z kubkiem ulubionej, zielonej herbaty sięgnę po swoją wyczekaną książkę. Delektuję się tym momentem jak mogę, jest to chwila tylko dla mnie, kiedy moje ukochane dziecko śpi, mój partner oddaje się swojej pasji, a ja bez wyrzutów sumienia mogę zatopić się w literackim świecie.

Dlaczego więc warto czytać? Z wielu powodów, sami się przekonajcie.

Po pierwsze czytanie jest świetnym treningiem umysłu. Czytając rozwijamy swoje słownictwo, zdobywamy rozległą wiedzę na temat otaczającego nas świata, zgłębiamy tajemnice życia. Czyż nie jest to fascynujące? Badania mówią iż czytanie zmniejsza o 2,5 raza ryzyko zachorowania na Alzheimera! Wiadomo nie od dziś, że ludzie, którzy czytają starzeją się wolniej niż ludzie, którzy tego nie robią. Ponadto poprawia się nasza koncentracja, zdolność do zapamiętywania przez co zwiększa się wydolność naszego mózgu. Nic tylko czytać!

Po drugie czytanie rozwija naszą wyobraźnię, co jest szczególnie ważne u dzieci. Czytając wyobrażamy sobie to co widzimy na kartach naszej lektury. Nasz umysł pracuje przy tym na pełnych obrotach. Naukowcy twierdzą, iż czytając o zapachach czy też smakach pobudzamy te ośrodki w mózgu, które są odpowiedzialne za dane zmysły. Czyż nie jest to niesamowite? Po krótce oznacza to, że nasz mózg reaguje tak, jakbyśmy naprawdę smakowali pyszną potrawę lub upajali się jakimś zapachem.

Po trzecie czytanie sprawia, iż jesteśmy lepszymi ludźmi. Brzmi dziwnie? Ale to prawda. Czytając utożsamiamy się z naszymi bohaterami, przeżywamy ich troski razem z nimi, potrafimy spojrzeć na świat oczami innego człowieka. Rozwijamy się emocjonalnie i stajemy się bardziej empatyczni.

Po czwarte czytanie to relaks! Nie ma nic lepszego (OK, może jest jeszcze parę innych super fajnych zajęć;) niż zatopienie się w ukochanym fotelu czy mięciutkiej kanapie z ciekawą pozycją do przeczytania. Super relaksujące…

Po piąte czytanie jest to swego rodzaju mindfulness. Jesteś tylko tu i teraz. A to jest takie ważne w dzisiejszych niespokojnych czasach. Zanurzając się w ciekawej powieści zapominamy o wszystkich problemach, o kłótni z mężem, o denerwującym nastolatku, który pewnie jeszcze nie odrobił lekcji, czy o wkurzającym nas szefie. Ważne jest, aby książka była dla nas bardzo ciekawa, wiadomo, że nudne pozycje nie pochłoną nas, a tym nie zatopimy się w nasze “tu i teraz”.

Po szóste cytując za Umberto Eco “Kto czyta książki, żyje podwójnie”. Czytając żyjemy życiem bohaterów naszych książek. Czasami dane nam jest być nędznym bezdomnym żebrzącym o kawałek chleba, innym razem wszechwładną królową wielkiego mocarstwa, innym jeszcze razem wspinamy się na szczyt Mount Everest, żeby następnym razem wcielić się w postać  lokalnej sklepikarki sprzedającej warzywa na ryneczku. Czyż nie jest to wspaniałe?

Po siódme książka to nasz niezawodny przyjaciel. Pozwoli zapomnieć o troskach, przy tym nie zarzucając swoimi, pozwoli zabić nudę, przy tym nie narzucając nam, gdzie i co mamy robić;), pomoże rozwinąć nas intelektualnie, przy tym nie krytykując nas, zrelaksuje nas, pomoże zasnąć, zmusi nas mózg do wysiłku, rozbucha naszą wyobraźnię i … zawsze jest- wystarczy po nią sięgnąć.

Mogłabym tak jeszcze pewnie wymieniać do jutra, ale muszę uciekać, gdyż jest wieczór, a tu obok mnie na kanapie czeka na mnie świeżutka, pachnąca drukiem książeczka. Zmykam parzyć herbatę!

Ściskam,

Wiola.

 

You may also like