„Rośliny nas ocalą”- o cudzie natury jakim są zioła

 

Jestem ogromną fanką ziół. Stosuję je na wiele dolegliwości. I jestem chodzącym przykładem na to, że one działają.

Zacznijmy od początku.

Kiedyś, jak zapewne wielu z Was, na każdą dolegliwość sięgałam po tabletkę.Zależało mi na tym, aby w szybki i skuteczny sposób zaradzić danemu problemowi. Nie zagłębiałam się zbytnio w listę skutków ubocznych dołączoną do danego lekarstwa. Niestety, z upływem czasu skutki te same zapukały do mojej wątroby, żołądka i systemu odpornościowego.

Continue Reading

Prawdziwa wartość człowieka

Codziennie zalewani jesteśmy przygnębiającymi informacjami z całego świata. Pan z telewizora huczy ile osób zginęło w ostatnim ataku terrorystycznym. Pani z odbiornika radiowego donosi ile dzieci zginęło w wypadku autokarowym w drodze na wycieczkę szkolną. Nasza ulubiona strona internetowa z informacjami straszy nas zdjęciami dzieciobójców, ofiar gwałtów czy zwierząt okaleczonych przez człowieka.

A my czujemy się przytłoczeni tymi strasznymi informacjami. Świat jawi nam się jako piekło na ziemi, natomiast drugi człowiek wydaje się nam być bezlitosną bestią. Niestety żyjemy w świecie , w którym dobro się nie sprzedaje, a dobre uczynki się „nie klikają”.

Continue Reading

Szybki i skuteczny sposób na mocny ból gardła

 

Obudziłam się dziś rano przeciągając się radośnie z nadzieją na cudowny nowy dzień. Promienie wschodzącego słońca czule muskały moją twarz. Aż tu nagle poczułam ogromną gulę wypełniającą moje gardło. Na dodatek gula ta miała tysiąc szpileczek, które bezlitośnie kłuły mnie przy każdej próbie przełknięcia śliny. Ponadto zerknęłam na zegarek, który bezlitośnie pokazywał, iż za około dwie godziny należy ruszyć naprzód ku swym niecierpiącym zwłoki obowiązkom, które mają w nosie, że w moim gardle dzieje się trzecia wojna światowa.

Zamiast usiąść i zapłakać nad swoim losem postanowiłam dzielnie stawić czoła mojemu wrogowi: GULI.

Continue Reading

Dlaczego warto czytać?

Książki były ze mną od zawsze. Już jako mała dziewczynka zanurzałam się w baśniowym świecie zapominając totalnie o tym, który mnie otaczał. Pamiętam to jak dziś:  leżałam w swoim łóżeczku zasłanym pościelą w niebieskie serduszka, a mama czytała mi bajki, już wtedy świat literacki wydawał mi się taaaki fascynujący. Pamiętam, jak z wypiekami na twarzy i szeroko otwartymi oczami czekałam na rozwój wydarzeń i na to jak zakończy się bajka. Choć doskonale wiedziałam, że Czerwony Kapturek i babcia zostaną uratowane, to i tak za każdym razem emocjonowałam się tak, jakbym nie znała zakończenia tej bajki.

Continue Reading