“Rośliny nas ocalą”- o cudzie natury jakim są zioła

 

Jestem ogromną fanką ziół. Stosuję je na wiele dolegliwości. I jestem chodzącym przykładem na to, że one działają.

Zacznijmy od początku.

Kiedyś, jak zapewne wielu z Was, na każdą dolegliwość sięgałam po tabletkę. Zależało mi na tym, aby w szybki i skuteczny sposób zaradzić danemu problemowi. Nie zagłębiałam się zbytnio w listę skutków ubocznych dołączoną do danego lekarstwa. Niestety, z upływem czasu skutki te same zapukały do mojej wątroby, żołądka i systemu odpornościowego. Na delikatne upomnienie mojej koleżanki, abym uważała na lekarstwa lekko poirytowana odpowiadałam, iż przecież muszę sie leczyć… Olśnienie, że tak powiem, przyszło dosyć późno, ale jak to mówią: lepiej późno, niż później;D

W pewnym momencie mojego życia, zawiedziona cudownymi pigułkami, które miały mi pomóc, a w rezultacie bardzo mi zaszkodziły, zwróciłam się ku ziołom. Z podrażnionym żołądkiem i wyjałowioną odpornością nieśmiało sięgnęłam po rośliny.

Przypomniało mi się wtedy jak w dzieciństwie wraz z moją ciocią buszowałyśmy po polach w poszukiwaniu dziurawca. Wróciło również wspomnienie wiejskich chat, w których zawsze dostrzec można było suszące się pęczki wonnego ziela. No tak! -pomyślałam, zioła stosowane były od zamierzchłych czasów, dlaczego więc ja miałabym ich nie spróbować?

Ku mojemu zdziwieniu, po jakimś czasie, zaczęłam zauważać pozytywny wpływ ziela na mój organizm. Melisa posłużyła mi do ukojenia  schorowanych jelit, pokrzywa wypłukała toksyny, lipa pomogła  w stanach przeziębienia i grypy, szałwia złagodziła stan zapalny gardła itd. Przykładów tych mogłabym mnożyć bez liku. Na własnej skórze przekonałam się, iż zioła to potęga natury, po którą warto sięgać.

Należy jednak pamiętać, iż zioła to naturalne lekarstwo. I jak z każdym lekarstwem, tak też z ziołami należy wiedzieć jak się obchodzić. Bez odpowiedniej wiedzy na ich temat możemy sobie zaszkodzić, a nawet zrobić krzywdę. Dlatego też warto pogłebiać swoja wiedzę, czytając odpowiednie publikacje na ich temat.

I tu chciałabym Wam polecić książkę Miriam Borovich pt. “Rośliny nas ocalą”. Autorka w przystępny sposób przedstawia nam 15 roślin leczniczych, które według niej “zdolne są puścić z torbami koncerny farmaceutyczne”. Jest to kompedium wiedzy na temat ziół, które mogą zastąpić środki chemiczne, po które tak chętnie dziś sięgamy, bądź wesprzeć je w walce z popularnymi chorobami.  Co mnie urzekło, autorka nie jest wcale przeciwna wynalazkom współczesnej medycycny (ja również!), a jedynie zachęca do sięgnięcia po ich naturalne zamienniki. Książka ta nie  jest na pewno typową nudną prezentacją naukową dotyczącą botaniki. Miriam Borovich w bardzo zwięzły i klarowny sposób wprowadza nas w tajniki użytkowania piętnastu cudów natury. Miłym bonusem tej książeczki są mądre przysłowia , które umieszczone są na początku każdego rozdziału. Nie mam tu na celu streszczanie tej pozycji, a jedynie zachęcenie do sięgnięcia po nią.

Jeśli  więc interesujesz się medycyną naturalną bądź jesteś zmęczona/y skutkami ubocznymi współczesnych środków farmakologicznych- jest to książka dla Ciebie. Warto dbać o swoje zdrowie.

Miłego czytania!

Wiola

You may also like