SMAK ZDROWIA Agnieszki Maciąg

 

Agnieszki Maciąg przedstawiać nie trzeba. Modelka, dziennikarka, poetka, osobowość telewizyjna, piękna kobieta, a od jakiegoś czasu guru wielu kobiet.

Za sprawą totalnej przemiany, której dokonała w swoim życiu, Agnieszka stała się wzorem do naśladowania dla innych. Wyryła się ona w świadomości wielu kobiet jako żyjąca zdrowo, zgodnie z naturą i jej prawami, promieniująca szczęściem i spokojem wewnętrznym kobieta, matka i żona. Ale nie zawsze tak było. Zagubiona w wielkim świecie, udręczona przez jej własny, wewnętrzny świat Agnieszka była jedną z wielu kobiet pogrążonych w wielkim cierpieniu. I właśnie to ogromne cierpienie stało się siłą napędową do ogromnych zmian w jej życiu.

Owocem tych zmian, a raczej ich zapisem jest książka pt. „Smak zdrowia”. W swojej książce autorka dzieli się z czytelnikami sposobami na zdrowe i szczęśliwe życie.  Pojęciem zdrowia autorka określa zarówno zdrowie fizyczne, jak i psychiczne, a także kilka innych czynników, których nie chciałabym tu zdradzać. Przyznam tylko, że to bardzo niecodzienne ujęcie zdrowia szczególnie chwyciło mnie za serce i spowodowało łzy wzruszenia…

Książka ta podkreśla niesamowicie ważną rolę natury w życiu każdego człowieka. Agnieszka, jak wielu z nas, była typowym „ślepym wyznawcą” medycyny konwencjonalnej. Kiedy medycyna ta, zawodzi ją po raz kolejny, autorka zwraca się ku siłom Matki Natury. I jest to najlepsza decyzja, jaką mogła podjąć.

W „Smaku zdrowia” znajdziemy wiele fantastycznych przepisów na zdrowe dania na każdą porę dnia. Dowiemy się również jak wyczarować uzdrawiające mikstury korzystając jedynie z darów natury. Przekonamy się jak w zupełnie prosty i łatwo dostępny sposób możemy oczyścić nasz organizm. Nauczymy się, że słodkie nie zawsze oznacza niezdrowe. A to wszystko okraszone jest pięknymi zdjęciami autorstwa Roberta Wolańskiego. Jako ogromna fanka fotografii byłam urzeczona…

„Smak zdrowia” to druga w mojej kolekcji książka Agnieszki Maciąg. Zarówno „Pełnia życia” jak i „Smak zdrowia” zdobyły moje serce pięknym językiem, nieocenionymi, a zarazem bardzo praktycznymi radami, które każdy z nas może bez trudu wcielić w życie, piękną oprawą graficzną, a także… niesamowitą energią i szczerością płynącą z kart tych książek.

Nie chcę zdradzić zbyt wiele, aby nie psuć radości tym, którzy jeszcze nie mieli okazji przeczytać „Smaku zdrowia”. Do czego gorąco zachęcam:)

Wiola

 

P.S. Chciałabym w tym miejscu serdecznie podziękować Świętemu Mikołajowi za wspaniały prezent w postaci „Smaku zdrowia” 🙂

 

 

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *