Wewnętrzny mędrzec – o tym, że warto słuchać siebie samego

 

Odpowiedzi na nurtujące nas pytania zawsze szukamy u innych. Mądrości życiowej szukamy w książkach. Rozwiązujemy swoje problemy pytając o radę bardziej doświadczonych życiowo ludzi. Przeczesujemy internet w nadziei na odnalezienie złotych rad i recept na wszystko.

Nigdy, przenigdy nie przychodzi nam do głowy, że taką mądrość posiadamy my sami. Każdy jeden człowiek ją posiada.

Każdy człowiek posiada wewnętrzną intuicję, która prowadzi go przez życie. Jeśli tylko pozwoli jej dojść do głosu. Jedni nazywają to intuicją, inni szóstym zmysłem, jeszcze inni wewnętrzym mędrcem albo przewodnikiem.

Nie zliczę ile razy, ja sama słuchałam innych, pomimo że mój wewnętrzny głos podpowiadał mi zupełnie inne rozwiązania. Nieważne czy był to wybór studiów, czy sprawy dotyczące macierzyństwa, czy inne, mniej znaczące wybory. Zawsze bardziej ufałam innym, niż samej sobie. Bardziej wierzyłam w mądrość innych, niż swoją własną. Kierowałam się doświadczeniem innych ludzi, zamiast słuchać swojej własnej intuicji.

W pewnym momencie swojego życia spotkałam na swojej drodze mężczyznę, który pomimo iż młodszy ode mnie, zawstydzał mnie swoim dojrzałym i klarownym spojrzeniem na świat. To właśnie od niego po raz pierwszy usłyszałam: “wszystkie odpowiedzi masz w sobie – nie szukaj ich u innych”.

Niestety jeszcze wiele wody musiało upłynąć zanim zrozumiałam wagę i prawdziwość tych słów. Zanim zawierzyłam sama sobie.

Kolejny raz natknęłam się na te same słowa czytając książkę niesamowitej kobiety jaką jest Anita Moorjani. Anita to przewspaniała kobieta, która wnosi w ten świat wiele dobra i miłości.  To właśnie ona zapukała jeszcze raz do mojego serca i zachęciła do zawierzenia samej sobie.

Postanowiłam dopuścić do głosu swojego wewnętrzego mędrca.

I była to wspaniała decyzja.

Jak więc usłyszeć głos swojej intuicji? Jak zawierzyć swojej własnej mądrości?

Wystarczy usiąść w odosobnieniu, wyłączyć na chwilę telewizor, komórkę, poprosić bliskich, aby nam nie przeszkadzali. Oddychając głęboko próbujemy wyciszyć swój umysł. Gdy już wprowadzimy się w stan relaksu- zadajmy sobie pytanie, które nas nurtuje. Czy to dotyczące naszego związku, czy pracy, czy też mniejszej wagi, ale dla nas ważne pytanie. I wtedy obserwujmy nasze myśli, co nam przychodzi do głowy, mogą to być myśli, mogą to być również obrazy. Czasami warto zapisać to sobie w swoim dzienniczku. Na początku może być trudno, myśli mogą się kłębić i tysiąc odpowiedzi może pojawiać się w naszej głowie. Nie należy się poddawać, kluczem jest konsekwencja. Za którymś razem pierwsza myśl będzie tą właściwą. Skąd wiedzieć, że ta odpowiedź jest tą właściwą? To się czuje. A i życie pokazuje, że słuchając głosu swojej własnej intuicji podejmujemy najlepsze decyzje.

Drugim sposobem jest wyjście na łono natury. Np. na spacer w samotności. Natura ma wspaniałe, kojące działanie na człowieka, umysł szybciej przechodzi w stan relaksacji, a z naszego wnętrza przypływają do nas odpowiedzi.

Odkąd uwierzyłam w swoją wewnętrzą mądrość, wiele w moim życiu zmieniło się na lepsze.

Gdy lekarze powiedzieli mi, że nie znają przyczyny choroby mojego dziecka i nie mogą nic zrobić, aby powstrzymać jej nawroty – nie posłuchałam ich. Słuchałam mojej intuicji, która mówiła mi, aby wzmacniać moje dziecko naturalnymi sposobami. Wierzyłam, że silna odporność=silny organizm=mniej nawrotów. Miałam rację.

Przykładów ze swojego życia mogłabym mnożyć bez liku.

Dlatego też namawiam Was gorąco do tego, aby dopuścić do głosu Waszego wewnętrznego mędrca.

Aby zawierzyć sobie.

Bo warto.

Wiola

 

 

 

 

You may also like

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *