Zespół jelita nadwrażliwego- moja wygrana walka

Zespół jelita nadwrażliwego (ang. IBS – irritable bowel syndrome)

O zespole jelita nadwrażliwego słyszał chyba każdy. Jest to najczęściej występująca choroba przewodu pokarmowego na świecie, cierpi na nią od 10 do 15% populacji ludzkiej. Aż 60-65% tej liczby to kobiety. Co ciekawe cierpią na nią już nawet małe dzieci! Przyczyny tej  choroby nie są niestety jak dotąd znane. (*)

Czym charakteryzuje się zespół jelita nadwrażliwego?

Choroba ta charakteryzuje się bólem bądź dyskomfortem w podbrzuszu, zaburzonym funkcjonowaniem jelit ( zbyt częste lub zbyt rzadkie wypróżnienia, bądź jedno i drugie na zmianę), wzdęciami, tzw. przelewaniem w brzuchu, uczuciem pełności w żołądku, zgagą.

Moja walka z IBS

To by było na tyle jeśli chodzi o fakty naukowe. Teraz wróćmy do mnie. Jak sam tytuł wskazuje i mnie dotknęła ta bardzo uciążliwa choroba. A zaczęło się to około 8 lat temu. Jak się pewnie domyślacie zauważyłam u siebie bardzo niepokojące objawy. Po każdym posiłku mój brzuch puchł jak balon. Wyglądało to komicznie, gdyż będąc szczupłą osobą wyglądałam jak dobosz noszący przed sobą sporej wielkości bębenek. Po jakimś czasie doszły bardzo silne bóle brzucha,a za tym dołączył łańcuszek pozostałych objawów typowych dla tej choroby. Niestety, jak się później okazało miałam naprzemienną formę tej choroby.

Przez długi czas nie miałam zielonego pojęcia co się ze mną dzieje. W końcu postanowiłam udać się po pomoc do lekarza rodzinnego, gdzie zostałam zasypana różnego rodzaju farmakologią.  Grzecznie przyjmowałam wszystko co zostało mi przepisane z nadzieją na cudowne uleczenie. Niestety cud nie nadchodził, a mój stan się pogłebiał. Nagle oprócz brzucha ogromnego jak balon, zaczęło mi puchnąć całe ciało, w tym twarz i palce, robiłam się również bardzo drażliwa. Zauważyłam pewną zależność pomiędzy chorobą ,a obniżonym nastrojem (dziś już wiem jak ważną rolę w naszym samopoczuciu pełnią jelita, które nazywane są drugim mózgiem!).

W końcu zmęczona brakiem skuteczności w działaniach mojego lekarza, sama postanowiłam zgłębić naturę mojej choroby. Czytałam wszystko co było dostępne na temat tej dolegliwości. I postanowiłam wprowadzić pewne zmiany zarówno w mojej diecie, jak i stylu życia. Jak się później okazało… bardzo skuteczne.

Moje kroki w walce z IBS:

  1. Zmiana porcji jedzenia na mniejsze- bardzo kocham jeść, więc nie było to łatwe, ale po pewnym czasie zauważyłam, iż mniejsze porcje zupełnie mi wystarczają.
  2. Bezwzględny zakaz objadania się na noc- kiedyś uwiebiałam zamówić pizzę o 10 wieczorem i razem z moim ukochanym schrupać ją oglądając film. Pizzę kocham, więc jem ją nadal, natomiast rzadziej, mniej i nie późnym wieczorem.
  3. Całkowity zakaz przetworzonego jedzenia i fast foodów – jak każdy z nas, lubiłam czasem zrobić tzw. obiad ze słoika, pomimo iż na naklejce dołączonej do tegoż słoika widnieje śliczna tablica Mendelewa. Wiem doskonale, iż powinnam zaliczyć tu pizzę. Natomiast miłość do wszelkiego rodzaju włoskiego jedzenia nie pozwala mi na to;)
  4. Ruch- zaczęłam uprawiać sport. Po latach bycia kanapowcem, ruszyłam swoje cztery litery i zaczęłam uprawiać pilates, następnie dołączył body balans, potem joga i na końcu moja miłość czyli BJJ (brazyliskie jiu jitsu), oczywiście nie trzeba tak jak ja rzucać się ze skrajności w skrajność, ale ruch jest konieczny. Nie od dziś wiadomo, iż sport to zdrowie:)
  5. Melisa- pogrubione litery są tu jak najbardziej uzasadnione. Melisa, jestem pewna, zdziałała cuda. Zaczęłam ją pić zupełnie przypadkiem, gdy przypomniało mi się, iż ma ona działanie relaksujące. Po kilku miesiącach picia herbatek z melisy zauważyłam, iż przestaje puchnąć mi brzuch. Byłam bardzo sceptyczna co do tego odkrycia, w głowie szukałam innych opcji, które mogły mi pomóc. Postanowiłam więc zrobić eksperyment i odstawić melisę na jakiś czas- brzuch powrócił! Teraz po latach picia melisy, wiem iż jest to lekarstwo na zespół jelita wrażliwego. Chciałabym podkreślić, iż na efekty należy poczekać, zioła nie są tak silne jak farmakologia, ale jakie skuteczne! (O ziołach więcej pisałam tutaj: https://www.cytrynoweniebo.com/rosliny-nas-ocala/)
  6. Relaks- sposobów na relaks jest wiele, ja polecam spacery, medytację, świadome oddychanie, czytanie czy też po prostu przytulenie się do ukochanej osoby czy naszego dziecka. Ja osobiście, z ręką na sercu polecam wszystkie te metody. Człowiek jest jak machina, w której wszystkie trybiki są ze sobą połączone, jeśli jeden źle działa, działanie całej maszyny zostanie zaburzone. Stres wywołuje i nasila objawy IBS, dlatego tak ważne jest aby dbać o swój dobrobyt emocjonalny.
  7. Wykluczenie mleka krowiego z diety- nietoleruję laktozy, czyli cukru zawartego w mleku. Niestety przez wiele lat nie łączyłam bólów brzucha z piciem napoju zawierającego mleko, bądź samego mleka. Naukowcy są zgodni, iż ignorowanie nietolerancji laktozy powoduje zespół jelita nadwrażliwego.
  8. Chleb żytni- przyznaję się bez bicia, iż zdarza mi się nadal zjeść biały chleb, aczkolwiek pieczywem dominującym w mojej diecie jest pieczywo żytnie.
  9. Mięta- i znowu zioło. Kiedy mam ochotę na fasolkę po bretońsku (którą uwielbiam, a kiedyś absolutnie jeść nie mogłam) czy brokuła (ta sama historia) po prostu je jem, ale popijam je świerzo zaparzoną herbatką miętową (oczywiście nie bezpośrednio po jedzeniu). To działa! Pod warunkiem, iż inne punkty są również spełnione.
  10. Papierosy i alkohol- nawet pięcioletnie dziecko wie, iż papierosy i alkohol szkodzą, więc ja tu oczywistych rzeczy tłumaczyć nie będę.

Bardzo ważne:

Nie jestem lekarzem, więc moje rady nie zastąpią wizyty lekarskiej. Ja jedynie opisałam swoją drogę, na końcu której czekała na mnie jakże upragniona nagroda- zdrowe jelita, a co się z tym wiąże zdrowe emocje. Lekarze twierdzą, iż zespół jelita nadwrażliwego jest nieuleczalny, być może tak jest. Zapewne, jak bym wróciłam do starych nawyków, w oka mgnieniu powróciłyby objawy choroby. Ja natomiast nie mam zamiaru tego robić, gdyż dobrze mi jest tak jak jest;) Mam szczerą nadzieję, iż pomogę choćby jednemu z Was w walce z tą paskudną dolegliwością.

Przytulam mocno,

Wiola.

Źródła:

*https://aboutibs.org/facts-about-ibs/statistics.html

*zdjęcie: https://www.shutterstock.com/search/ibs

 

 

You may also like